Galeria Bezdomna w Białymstoku

21-28 czerwca 2008 budynek przy ul. Warszawskiej 15
organizatorzy: Piotr Kędyś, BTF i Mateusz Hołownia (UM)
Honorowy patronat Prezydenta Miasta Białegostoku


Idea Galerii Bezdomnej narodziła się w głowach dwóch znanych polskich fotografów: Tomka Sikory i Andrzeja Świetlika. Bezdomna - bo nie ma stałego miejsca, pojawia się na chwilę i znika by ponownie otworzyć swoje podwoje w zupełnie innym miejscu. Pojawia się tam, gdzie tylko znajdzie się wolne miejsce gotowe na jakiś czas przygarnąć fotografię. GALERIA BEZDOMNA funkcjonuje bez żadnych nakładów finansowych. Pocztą pantoflową wysyłamy wici do potencjalnie zainteresowanych wystawieniem się osób, w miarę możliwości korzystamy też z pomocy mediów. Specyfiką GALERII BEZDOMNEJ: jest brak wstępnych eliminacji. To, co zostanie na wystawie pokazane zależy tylko i wyłącznie od poziomu autocenzury wystawiających osób. Po pierwsze nie dobieramy wystawców: pokazać swoje prace może każdy,kto chce: i fotograficzne gwiazdy, i profesjonaliści, i początkujący fotografowie, studenci i amatorzy. Po drugie nie selekcjonujemy także prac - nie narzucamy tematyki, techniki, formatu i ilości pokazywanych przez autorów fotografii. Zdjęcia mogą być zarówno oprawione w pozłacane ramy jak i można pokazać "gołe" odbitki przyklejone do ściany. W wyznaczonym dniu rozpoczęcia wystawy wszyscy autorzy przychodzą ze zdjęciami i wszelakim sprzętem służącym do ich powieszenia, cokolwiek by to było: młotek i gwoździe, taśma dwustronna i wszelkie inne przylepce, sznurki, linki itd. Każdy sam znajduje sobie wolny kawałek ściany (czy podłogi lub sufitu) i za-wiesza swoje prace. Mile widziane są wszelkie niekonwencjonalne sposoby ekspozycji - na pierwszej wystawie w Warszawie zdjęcia zawisły na drabinie, stalowych stelażach, kafelkach w toalecie, balustradzie na schodach, leżały na podłodze w skrzynce po ziemniakach. Kiedy umilknie już stukanie młotków i wszystkie prace już zawisną przychodzi czas na wernisaż. Na umówioną godzinę przybywają wszyscy autorzy wraz z zaproszonymi przez siebie gośćmi. Każdy, jeśli chce, przynosi ze sobą "coś", czym mógłby poczęstować swoich znajomych. I następuje ogólna degustacja-integracja ;) Ostatniego dnia wystawy robimy zakończenie: powtórkę z wernisażu. Po tym każdy demontuje swoją ekspozycję i zabiera zdjęcia.


To tu: Warszawska 15

budynek udostępniliśmy od 10 rano, lecz ludzie czekali już od 9:00

można było na klej...

... albo na śmietniczkę

"Piękna pani z telewizji"...

Radek postawił na minimalizm...

Filip, Prezes BTF'u złocone ramy przywiózł ze swego gabinetu:)

Studencka Agencja Fotograficzna

godz. 18.30 oficjalne otwarcie. Mateusz Chołownia, Piotr Kędyś i Jakub Winiarski: tym razem zamiast drabiny wysokie schody.

powrót